Adam Mickiewicz zastosował w "Dziadach" model świata, który zostały przedstawione w pierwszej części Wielkiej Improwizacji, i którym posłużył się aby osiągnąć określony efekt dramaturgiczny. Model ten zaczerpnął z europejskiej myśli ezoterycznej kształtoaniu której znaczną rolę zgodnie z późniejszą recepcją odegrał obok Jakub Boehme. Tę wizję świata można nazwać kosmogeniczną. Wizja ta dotyczy gwiazd, planet, słońca, granic świata w rozumieniu czysto fizykalnym. Konrad odznacza się zdolnością kreowania świata fizykalnego: "myśli dobywam z siebie Wcielam w słowa one lecą Rozsypują się po niebie Toczą się, grają i świecą". Konrad stwarza ciała niebieskie, rozmieszcza na firmamencie jako gwiazdy i planety nadaje im bieg na orbitach. Człowiek jest zdolny przekształcać świat fizykalny panuje nad nim.

Ilustracja:człowiek jako miara i archetyp świata - drzeworyt z traktatu HenricusaCorneliusaAgrippy XVI w. "De occultaphilosophia" - człowiek kosmiczny stoi tu na małym cokole który oznacza świat ziemski, a dłoniach sięgających granic wszechświata trzyma dwie gwiazdy; znak trójkąta (siarka) na łonie i znak koła (sól) nad głową wskazują, że forma pięcioramienna obu gwiazd ma tworzyć z nich łączny symbol "podwójnego Merkuriusza", który łączy trzy pierwiastki fizyki Paracelsusa i jego epoki: sól, siarkę i rtęć (merkuriusz). Jest to obraz najbliższy idei Konrada przyświecającej Mickiewiczowi.

EZOTERYCZNĽ wizję świata w drugiej części Wielkiej Improwizacji Konrad chce przenieść w obszar społeczno - historyczny. Ale tutaj tkwi pomyłka Konrada. O ile człowiek panuje nad światem fizykalnym, to jednak nie panuje nad procesem historycznym. Winę za tš niekonsekwencję Konrad obarcza Boga. Tutaj tkwi sedno upadku Konrada. Naprawi ten błąd ks. Piotr w scenie V i wyjaœni głębię konradowej pomyłki. Człowiek zdolny przekształcać świat, nie jest zdolny kształtować historii. Powracając do wyjaśnienia kosmogenicznej wizji warto ukazać jej źródła historyczne. Konrad określa siebie jako "Ja mistrz" i to w sensie alchemicznym: "Ja mistrz wyciągam dłonie wyciągam aż w niebiosa i kładę me dłonie na gwiazdach" (zob. ilustracja Konrad staje się tu człowiekiem kosmicznym spotykanym w różnych kulturach i czasach, w tym także w kabale żydowskiej (zob. ilustracja źródeł myśli boehmowskiej). Człowiekkosmiczny staje się duchem wszelkich przemian i postępu, wiecznym rewolucjonistą a zarazem mechanikiem świata. Jest to zgodne z filozofią natury Paracelsusa :"Niebo to jest człowiek a człowiek to jest niebo"("Denn der Himmelist der Menschund der Menschist Himmel"). 

Boehme również równa świat i człowieka: " całe ciało tego świata jest tak jakby ludzkim ciałem, jest bowiem na swym najbardziej zewnętrznym obwodzie otoczone gwiazdami oraz rozwijającymi się siłami natury, i serce natury mieści się pośrodku" Aurora 25.22. Boehme uznaje również idee Adama kosmicznego " Adam był bowiem sercem wszystkich bytów tego świata, stworzonym w pracentrum wszystkich rzeczy: jego dusza wywodziła się z pierwszej zasady, a jego ciało z podstawowego elementu, a narodziny z boskiej siły istniejącej przed Bogiem" "De tribusprincipiis" XXI. Dostrzegamy tu konkretną podstawę dla słów Konrada zwróconych ku Bogu: "Stamtąd przyszły siły moje, Skąd do Ciebie przyszły Twoje" Bóg był bezsilny przed wcieleniem w świat. Natura daje mu moc i ona też jest źródłem mocy Konrada. 

Ilustracja:człowiek kosmiczny - miedzioryt z traktatu słynnego angielskiego wyznawcy filozofii Boehmego Roberta Fludda XVII w. pt. "Microcosmi historia". Słońce krąży tu jako serce świata, a serce jako słońce porusza się na tej samej orbicie poprzez pierś człowieka. W doktrynie Boehmego serce Boga stoi w centrum świata, a jest ono jakby punktem przecięcia się sił ducha i materii - sercem natury.

KONTAKT
jakub@boehme.pl