Streszczenia prac czterech autorów:

Maksymilian RODE "Zarys dziejów myśli filozoficznej" ChAT Warszawa 1984 s 218 (streszczenie) 
Władysław TATARKIEWICZ "Historia filozofii" Warszawa 1983 t1. s. 309 t2.s.10 (streszczenie) 
Jan LEGOWICZ "Zarys historii filozofii"1976 s.282-283 (streszczenie) 
Tomasz SAHAJ "Boehme Jakub" w "Słownik filozofów" Poznań 1997 s 35-36. (streszczenie) 
 

Maksymilian RODE "Zarys dziejów myśli filozoficznej" ChAT Warszawa 1984 s 218 (streszczenie)  Renesansowy mistycyzm rozwijający się głównie w Niemczech, mistycznych spekulacji swoich nie sprowadzał tylko do szukania Boga we własnej duszy, ale również w przyrodzie. Krzewicielami jego byli Sebastian Franck, Walenty Weigel i usiłujący stworzyć jakby zupełnie nowy i oryginalny kierunek mistyki filozoficznej Jakub Boehme. Boehme był raczej samoukiem teozofem. Nie miał wyższego wykształcenia - był szewcem. Większość swego życia przebywał na Śląsku. m.in. uczył, że należy kultywować religijność spirytualistyczną i mistyczną poza jakimikolwiek formami zorganizowanego życia religijnego, a więc bez kościoła, bez jakichkolwiek obrzędów i bez kapłanów. W swoisty sposób wierzył w Boga. Pisał dużo, jako pierwszy o zagadnieniach filozoficznych po niemiecku piszący filozof niemiecki, stąd otrzymał przydomek Philosophus Teutonicus. Swoją teozofią mistyczną wywarł wpływ na niektórych późniejszych filozofów zarówno w Niemczech, jak w Anglii i Francji; w XIX w. pod wpływem jego poglądów był m.in. Scheling. Wszakże mimo to ten renesansowy mistycyzm nie wykazał właściwie żadnej oryginalności i właściwie był nieco tylko i to bardziej pojęciowo i werbalnie niż rzeczowo zmienionym mistycyzmem średniowiecznym.

Władysław TATARKIEWICZ "Historia filozofii" Warszawa 1983 t1. s. 309 t2.s.10 (streszczenie)
Mistycyzm średniowieczny nie skończył się z wiekami średnimi. Odnowił się rychło w kościele reformowanym, wywołany reakcją przeciw racjonalistycznej, scholastycznej postaci jaką przyjęła filozofia luteranizmu. Panteistyczny mistycyzm Eckharta odrębnego charakteru nabrał wówczas u Jakuba Boehme, który pojął "dno" boże woluntarystycznie, a świat cały antropomorficznie - jako działanie i zmaganie się sił; rozszerzył tez zagadnienia Eckhartowskiej mistyki, bo już nie tylko Bóg i dusza, lecz, z duchem Odrodzenia, również i przyroda stała się przedmiotem spekulacji. 

Jan LEGOWICZ "Zarys historii filozofii"1976 s.282-283 (streszczenie).
Swego rodzaju sprzeciw wobec teologicznego racjonalizmu reformacji stanowiła oparta na neoplatonizmie teologiczna mistyka. Jej rzecznikiem był Jakub Boehme autor wielu pism teozoficznych. Cele jakie sobie stawiał Boehme, były religijno - praktyczne. Wyszedł on od poglądu, że każda rzecz przejawia się w istnieniu i wskazuje swoją wartość przez swoje przeciwieństwo oraz że wszystko - nawet Bób - w swym istnieniu składa się z "tak" i "nie". Opierając się na tym założeniu Boehme chce filozoficznie wytłumaczyć istnienie i naturę Boga, świata przyrody i człowieka. Bóg jest czymś absolutnie nieokreślonym, jest wieczną "nicością". Jego treścią jest rozum, a wiedzą - samoobjawienie. Bóg utożsamia się z wieczną jednią. Pozostając w przeciwieństwie do samego siebie i wyrównując to przeciwieństwo, bóg staje się istotą rzeczywistą. Natura boża przejawia się w siedmiu kształtach: w cierpkości (sól), ruchu (rtęć), trwodze (siarka), ogniu, świetle, dźwięku, i mądrości. Z tych siedmiu kształtów bożej natury pochodzi świat. Natura świata odpowiada naturze bożej, z tą tylko różnicą, że w naturze bożej kształty tworzą harmonię, w naturze świata zaś dysharmonię. Świat zatem został stworzony z nicości, ponieważ nie mógł powstać z niczego. Natura boża jest matką wszechrzeczy i dlatego Bóg jest wszystkim w świecie i jakby bawiąc się sam z sobą przeradza się w różne istoty. Siedem kształtów natury posiada również człowiek. Tkwią w nim trzy dusze: ognista, świetlna, zwierzęca. Tym duszom odpowiada trojakie ciało: niebiańskie, astralne, i elementarne. Między duszami i ciałami toczy się ustawiczna walka o przewagę jednego z trzech pierwiastków. Stąd rozdarcie człowieka między dobrem a złem, z którego przez wiarę wyzwala go odrodzenie się w Chrystusie. Wierząc, człowiek biernie poddaje się oświeceniu i działaniu bożemu i dochodząc do mistycznej ekstazy zatapia się w bóstwie. W stanie takiej ekstazy jednostka ludzka wszystko widzi i wszystko wie, osiąga pełne poznanie Pisma św. i staje się czymś jednym z Bogiem. W swojej mistycznej teologii Boehme chciał stworzyć nowy pogląd na świat w postaci bosko - kosmicznego procesu, opartego na wiecznej walce przeciwieństw w postaci dobra i zła. W tym celu całą filozofię przyrody Paracelsusa przeniósł na grunt teozoficzny i przedstawił w postaci kosmicznego dramatu bóstwa, które zaprzeczając samo sobie w rozwoju wszechrzeczy miało odnajdywać własną rzeczywistość. Dlatego mistyka i teozofia Boehmego kryła w sobie jakąś zarodkową próbę obiektywno - dialektycznego tłumaczenia rozwoju rzeczywistości jako czegoś wiecznie trwającego i nie znającego granic w procesie swego istnienia. 

Tomasz SAHAJ "Boehme Jakub" w "Słownik filozofów" Poznań 1997 s 35-36.  (streszczenie) 
Pochodził z chłopskiej rodziny luterańskiej osiadłej na Łużycach. Z zawodu był szewcem, choć do historii myśli ludzkiej przeszedł przede wszystkim jako mistyk i teozof. Napisał ponad trzydzieści dział, mrocznych i trudnych w interpretacji, aczkolwiek nie pokrywających się z wykładnią filozofii chrześcijańskiej ani protestanckiej. Po opublikowani niektórych z nich został wygnany z miasta i schronił się w Dreźnie. Pisywał pod wpływem nasilających się wizji, utrzymując jednocześnie że są one wywołane prze siły nadprzyrodzone. Wywarł ogromny wpływ na współczesną sobie mistykę, także regionalną, śląską. Dwa wieki później nie mniejszy wpływ miał na filozofię idealistyczną i romantyczną, głownie Fichtego,  Schelinga i Hegla. Jednym z podstawowych założeń Boehmego było to, ze cała rzeczywistość stanowi arenę dynamicznie rozwijających się konfliktów. Wszystko w świecie podlega ciągłemu i wiecznemu ścieraniu się antagonistycznych sił: dobra i zła, światła i ciemności, woli partykularnej z wolą pragnącą ponad indywidualnego ładu. Ta ciągła walka odbywa się w każdym, nawet najmniejszym fragmencie świata, także w człowieku, ale również w Bogu. Bóg jest stwórcą świata, ale nie znajduje się się poza nim, lecz jako wieczny ruch jest wewnątrz niego. Istnienie Boga wyraża się właśnie w świecie, który jest koniecznym elementem stanowiącym jego treść. Świat jest Bogu niezbędny do jego własnej manifestacji; ma sposobność przyjrzenia się w nim, niczym w zwierciadle. Boehme nie gardził rzeczywistością przyrodniczą, ale uznawał ją za znaczącego reprezentanta Boga, jego teofanię. Zmysłowy świat "odsyła" do tego co, ponadzmysłowe - boskie... Człowiek jest ogniwem łączącym wszelkie procesy zachodzące w świecie duchowym i materialnym. Należy wprawdzie do Boga, ale przeciwstawia się mu, należy do świata, ale nie poddaje się biernie jego supremacji. Posiada wolną wolę i nie czeka w pokorze na wyroki stwórcy, lecz bierze aktywny udział w walce z żywiołami rzeczywistości. Działa samodzielnie i na własny rachunek, a owoce tej autonomii przynoszą mu największe szczęście i radość. Jest nie tylko mikrokosmosem, ale i "małym Bogiem" (mikrotheos). Boehme widział w świecie zbiór znaków i symboli i pragnął istnienia języka powszechnego, który potrafiłby ponownie wypowiedzieć pierwotny sens wszystkich rzeczy. Taka jedynie prawdziwa mowa pozwoliłaby na swobodne porozumiewanie się ludzi, i co ciekawe, także na komunikację całego świata z człowiekiem. 

KONTAKT
jakub@boehme.pl
html>